Agnieszka Wójcicka – kobieta na Redsterach

ALPINE DEC 04, 2020

Agnieszka Wójcicka – kobieta na Redsterach

ALPINE DEC 04, 2020

Alpine

DEC 04, 2020

Spędza 1/3 roku na nartach trenując młodych, polskich następców Marcela Hirschera i Mikaeli Schiffrin. Opowiada nam jak została zawodowym trenerem narciarstwa alpejskiego i czym dla niej jest ten sport.
Agnieszka Wójcicka jest ambasadorką naszej marki już od kilku sezonów, jest inspirującą panią trener na szybkich czerwonych nartach, poznajcie Agę trochę bliżej.

Czym jest dla Ciebie narciarstwo?

Narciarstwo jest dla mnie niewątpliwie pasją, ale też stylem życia. W zimie spędzam na nartach nawet do 100 dni, do tego dochodzi etap roztrenowania na wiosnę po sezonie startowym i etap przygotowawczy między latem a jesienią. Chwile, kiedy nie zakładam na nogi nart również podporządkowane są staraniom, aby na nich stanąć i być lepszym, silniejszym. To właśnie narciarstwo zmotywowało mnie do rozwinięcia się również w tych dziedzinach sportu - przygotowania motorycznego, personalnego i dietetyki sportowej. Wykorzystuję to we własnych treningach, ale przede wszystkim w jednostkach treningowych z moimi zawodnikami.
Tak naprawdę wszystko kręci się wokół tych dwóch „desek”.

Jak zostałaś ski coachem?

To wieloletni proces. Mnóstwo kursów, wykładów, poświęceń, marznięcia. Sama do 17 roku życia byłam zawodniczką. Myślę, że jak robisz coś od dziecka, mieszkając w górach, to trudno jest to porzucić i po prostu zostać amatorem. Będąc jeszcze w liceum, dorabiałam sobie pomagając znajomym z Warszawy w szkołach narciarskich w Zakopanem. Prowadziłam głównie szkolenia dla dorosłych, ale uczyłam również 4-latki jak stawiać pierwsze narciarskie „ślizgi”. Mieliśmy niezły reżim w Szkole Mistrzostwa Sportowego i w końcu miałam okazję to docenić i wykorzystać wiedzę, którą dostałam od Trenera. Maryna poszła dalej a ja szkole „nowe” Maryny. Najważniejsze, że wszyscy należymy do tego samego team’u Atomica. Bycie byłym zawodnikiem FIS na pewno każdemu z nas pomaga w zmaganiu się z trudnościami tej drogi (przecież sami tam kiedyś byliśmy).

Tak też było w moim przypadku, posiadając I klasę mistrzowską w liceum zaliczyłam kurs na pomocnika instruktora, a później niestety musiałam czekać aż do 21 roku ponieważ przeszkodziły mi kontuzję w tym zerwane więzadła w obu kolanach, wybity bark, pęknięta łopatka. Po powrocie do pełnej sprawności poświęciłam sezon na kurs teoretyczny oraz dwie części - sportową i metodyczną i tak zostałam instruktorem IVSIA. Po dwóch latach weszły nowe przepisy i musiałam zostać instruktorem zawodowym ISIA, czyli odbyć kurs skiturowy i lawinowy w alpach. Obecnie jestem w trakcie kursu trenera II klasy na AWF Katowice.
Aktualnie trenuję zawodników Pucharu Polski w Warszawskim Klubie Narciarskim i staram się, aby i oni nie zakończyli ścigania na etapie polskich rozgrywek i mogli dumnie reprezentować nasz kraj w zawodach wyższej rangi.

Co chciałabyś powiedzieć innym kobietom/dziewczynkom rozpoczynającym przygodę z tym sportem?
Jeśli chodzi o zawód Trenerki narciarstwa alpejskiego to zachęcam wszystkie zajawione dziewczyny ! Mamy coraz więcej kobiet, które specjalizują się w tej dziedzinie, nie boją się dorównać mężczyznom psychicznie jak i fizycznie. W krajach Skandynawskich wchodzą przepisy o wyrównaniu stosunku mężczyzn do kobiet na stanowiskach. Jesteśmy na dobrej drodze aby było coraz więcej reprezentantek płci pięknej w tym zawodzie.

Z pełnym przekonaniem mogę stwierdzić, że narciarstwo wychowuje i buduje charakter. Alpejczycy potrafią odnaleźć się w każdej sytuacji, wyjazdy niosą ze sobą wiele przygód, uczenia się warunków atmosferycznych, podejmowania decyzji, planowania czasu, samodyscypliny, również kultury osobistej a co za tym idzie - ogromnego bagażu doświadczeń i to wszystko w pięknych miejscach na Ziemi. Nie docenia się tego w wieku szkolnym, natomiast pomaga w dorosłym życiu. Momentami może być ciężko, bo to specyficzna dyscyplina. Długi sezon startowy musi być poprzedzony odpowiednimi treningami należy jednak zawsze pamiętać, że przynosi to efekty i dostarcza wielu pozytywnych rzeczy na każdym etapie życia. Jest to cudowny sport!